Z życia niezależnych spółdzielców

Email Drukuj PDF

Witajcie,

Sytuacja pozornie wydaje się prosta-oto zapłaciliśmy za mieszkania ,b.często uzyskaliśmy odrębną własność i wydaje się być oczywistoscią,że możemy teraz żyć długo i spokojnie. Zarządcy w teorii powinni maksymalnie się starać aby własciele mieszkań byli zadowoleni jednakże ,rzeczywistość jest całkiem inna.

Oto dzięki temu,że prawo jest zagmatwane  a mentalność pracowników wielu spółdzielni jest często pełna hipokryzji,widzimy,że oni to ludzie ,którym po prostu nie można za bardzo ufać- ,  ponadto oni podejmowali w ciągu ostatnich wielu lat mnóstwo kontrowersyjnych decyzji-przykładów mamy wiele...

No i sprawa najważniejsza,jeżeli np jesteśmy niezadowoleni z fryzjera czy z mechanika,idziemy do innego zakładu fryzjerskiego, a w spółdzielniach -nam włascicielom bardzo trudno jest wymienić tych ludzi na takich którzy znacznie lepiej zarządzają nieruchomosciami. W wielu spółdzielniach przez wiele lat Ci sami ludzie,ta sama często nie przystająca do naszych czasów mentalność osób,które akceptują pozory demokracji i nie lubią lub nie chcą konkretnie odpowiadać na pytania...Za to uwielbiają władze.

W rezultacie takiego stanu rzeczy musimy nadal aktywnie działać.

Ot chociażby sprawa czynszów-czy muszą być tak wysokie-pomnóżmy wysokość czynszów przez ilość mieszkańców następnie przez okres zamieszkiwania-wiecie,że wielu zwłaszcza starszych spółdzielców mieszka od 40 lat no i teraz proste pytanie.

Na co zostały wydane nasze pieniądze,(to przecież ogromna kwota)czy  pieniądze wydawane są własciwie..zgodnie z naszymi potrzebami?

Działajcie,pytajcie,piszcie

 

Nic o nas bez nas!

GIOL

 

Projekt i wykonanie: Raxo Design Group



statystyka